Patryk Teul był jedynym reprezentantem Polski podczas tegorocznych zawodów Simple Session w Tallinie, a do stolicy Estonii dotarł na tyle wcześnie, że odwiedził również skatepark Spot Of Tallinn. Zapraszamy na relację video z tego wyjazdu, którą zrealizował RyyS oraz krótki wywiad jakiego udzielił nam Dymek!
Tobin:
Siemanko!  Na początek może przypomnijmy, że w tym roku byłeś jedynym reprezentantem Polski w Tallinie i ostatecznie zająłeś w kategorii PARK 26 miejsce na bodajże 48 startujących. Dla laika nie brzmi to jak wielkie osiągnięcie, jednak to najlepszy wynik Polaka w historii Simple Session (choć trzeba pamiętać, że w tym roku zawody zostały podzielone na dwie osobne kategorie), a żeby lepiej to zobrazować wystarczy powiedzieć, że długo po przejazdach swojej grupy wciąż byłeś na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej, a na koniec wielu znanych riderów było za Tobą.
Powiedz, jak samopoczucie kilka tygodni po Simple Session? Wróciłeś już do regularnego „życia”? 😉

Dymek: Cześć :) . To był chyba najcięższy wyjazd w moim życiu. Najpierw długie przygotowywania w Białymstoku, a później ciężki tydzień w Estonii na skateparku Spot of Tallinn. Treningów na „simplowym” parku było bardzo mało, bo tylko 4 godziny, z czego jeden trening musiałem opuścić z powodu pękniętej opony. Nie spodziewałem się, że będę aż tak wysoko, bo były to moje pierwsze poważne zawody za granicą. Emocje już opadły i teraz myślę o nowym sezonie.

Tobin: No właśnie, więc teraz mogę już zapytać, jakie to uczucie wjechać na park i rozgrzewać się razem z takimi riderami jak Daniel Dhers, Mike Varga, Kevin Peraza czy choćby Ryan Nyquist? W końcu wielu z nich można nazwać nie tyle idolami, co wzorami do podpatrywania trików czy stylu jazdy.
A skoro już jesteśmy przy haśle „idol”. Kogo z tegorocznej obsady PARK’u śledzisz w sieci, o ile masz już czas coś obejrzeć 😉 .

Dymek: Bardzo fajnie było jeździć z ludźmi, których na co dzień ogląda się tylko w filmikach czy na facebooku lub instagramie. Najlepiej patrzyło się na Kevin’a Perazę, który robił bengery zarówno na streecie jak i na parku.

Tobin: Zapytałem o rozgrzewki, ale przecież to nie wtedy jest największa trema. Całą ekipą obserwowaliśmy jak bardzo denerwowałeś się podczas swoich przejazdów w kwalifikacjach, a mimo to – były bezbłędne!

Dymek: Odkąd dowiedziałem się, że jadę na Simple Session układałem sobie to jakoś w głowie. Przygotowywałem się na to, że przeszkody będą większe, że będzie duża publiczność i wielka presja bo byłem jedynym Polakiem w stawce.

Tobin: Ty sam pewnie widzisz to inaczej i zaraz napiszesz o tym, co byś teraz zrobił inaczej, ale nie w tym rzecz. Czy to nie jest przypadkiem tak, że stres nagle ustępuje gdy zjeżdżasz z pierwszej przeszkody i zaczynasz przejazd?

Dymek: Coś w tym jest! Podczas rozgrzewki przed przejazdami zszedł ze mnie stres i poczułem, że jestem we właściwym miejscu i muszę pokazać, że Polak też potrafi.

Tobin: To, że riderzy układają sobie w głowach przejazdy od pierwszej do ostatniej sekundy to nic nowego i raczej oczywista rzecz, ale wielokrotnie widzieliśmy jak taki plan potrafi się ‚posypać” gdy tylko jedna sztuczka nie wyjdzie. Mam trochę wrażenie, że to jest właśnie jeden z wielu wyznaczników decydującym o tym, czy ktoś jest „pro” czy nie. Jak było w Twoim przypadku? Miałeś plan zapasowy? Na inny przejazd albo chociażby na jakąś niespodziewaną nawrotkę gdyby coś nie wyszło?

Dymek: Szczerze? Miałem plan na pierwsze dwie sztuczki, a później leciałem na żywioł. 😉

Tobin: Nie pytam o plany na ten rok odnośnie Polski, bo to oczywiste, że będziemy Cię widzieć na większości lokalnych imprez, ale skoro już zawitałeś do Tallina to gdzie jeszcze poza Polską planujesz pojawić się w tym roku? Summer Session w Rydze wydaje się oczywistym wyborem?

Dymek: Zdecydowanie, a plan jest prosty: w tym roku chciałbym zwiedzić wszystkie duże imprezy w Europie.

Tobin: Czas na ostatnie pytanie – Simple Session 2018. Widzimy się ponownie?

Dymek: Nie ukrywam, że chciałbym ponownie wystartować w następnej edycji Simple Session i mam nadzieję, że ponownie mnie zaproszą.
A korzystając z okazji, chciałbym bardzo podziękować moim sponsorom za ciągłe wsparcie, a szczególnie Andrzejowi z Allday.pl/BMXforever za pomoc finansową w wyjeździe na SS17.

Tobin: Dzięki za poświęconą chwilę i teraz co? Wspólnie zapraszamy na Twoje video z Simple Session 2017!

Dymek: Dzięki i mam nadzieję, że się spodoba. :)