Nie chcę ujmować Mike’owi umiejętności ani nie śmiem mówić, że ostatnia akcja była „słaba”, ale jeśli chcecie zobaczyć jak „łatwo” w Stanach można wyłapać sponsoring – to video jest dobrym przykładem. Jednak bezpośrednia bliskość źródła, jakim jest producent a nie dystrybutor na pewno pomaga 😉 . Dodajmy do tego obfitość dobrych spotów i nowemu sponsorowi można nagrać naprawdę miłe demko. Myślę, że większość akcji jakie tutaj zobaczycie powtórzyłoby kilku znajomych streetowczyków z Polski…tylko gdzie chłopaki znajdą takie spoty 😉 .