Witajcie, dzisiaj na stół wpada recenzja opony znanej i lubianej firmy FlyBikes. Przez ostatnie kilka miesięcy dzięki uprzejmości Allday.pl sprawdzałem jakość modelu, który sygnuje sam Devon Smillie – Fuego, w wersji biało-czarnej.

1483648596016

 

Dlaczego Fuego? Kiedyś wspomniałem, że lubiłem model GLH Animal’a na przód. Był wytrzymały, przyczepny, ładnie wyglądał i żadne szkło nie było mu straszne. Lecz niestety GLH jest już niedostępne. Z racji, że kolejnego Animal miałem ostatnio, to postanowiłem spróbować czegoś nowego (i białego!). Oponę dostałem jeszcze zimą od chłopaków i od razu zamontowałem ją na przednim kole. Zastąpiła ona wspomnianą oponę Animal Bikes TWW, której recenzję możecie przeczytać tutaj.

 

1484661462266

 

Pierwsze wrażenia oraz zastosowane technologie.
Całkiem fajnie wykonana, żadnych pozostałości po odlewaniu, biały jest biały a czarny jest czarny. Jeśli chodzi o technologie którymi chwali się Fly, opiszę je ludzkim słownictwem. Technologia HPPR (High Pressure and Puncture Resistance) – czyli oplot pozwalający na większe ciśnienie w oponie (120psi) oraz większą odporność na punktowe przebicia. Następnie jest twarda ścianka boczna która daje dosyć dużą sztywność opony. Teraz coś, co najłatwiej nazwać cienkie zgrubienie na boku opony. Pasek ten wykonany jest z twardej mieszanki gumy i ma zapobiegać przecieraniu się opony podczas grindowania i „hard” rotacji, gdzie opona szczególnie ociera się o murek. Dodatkowa warstwa ochronna przed przebiciami i na samym końcu zdolność jazdy na niskim ciśnieniu (posiadacze ASM’a 1,95″ na pewno wiedzą o co chodzi 😉 ).

 

IMG_0785

 

Montaż.
Fuego została wybrana na zastępstwo Animal’a, więc biorąc pod uwagę chwalenie się producenta zastosowanymi technologiami twardych ścianek i przystosowania do niskiego ciśnienia spodziewałem się podobnych trudności podczas zakładania opony. Jednak nastąpiło miłe zaskoczenie, bo montaż jest zaskakująco łatwy, a opona nie spada z obręczy przy moich krzywych barspinach, z drugiej strony łatwo też się ją ściąga po spuszczeniu powietrza (wymieniałem kilka szprych w czasie użytkowania).

Przyczepność, trwałość, użytkowanie.
Używam jej przy dosyć dużych prędkościach, na betonie, kostce, ostatnio nawet na streecie (dzięki Norek!) i ani razu nie miałem problemu z przyczepnością. Na parku, gdzie jest betonowa nawierzchnia o nieskazitelnej czystości możemy pokonywać zakręty z dowolnymi, biblijnymi wręcz prędkościami. Wyjątkiem jest nawierzchnia SkateInParku, ale tam nawet klej na oponie by nie pomógł. Na streetach nie ryzykowałem takich prędkości, ale też było naprawdę przyzwoicie. Na dirtach nie bywam a użytkowaniu jej na flacie mogę powiedzieć tylko tyle, że przy podstawowych sprawach daje radę – szybsze sprawy przez szerokość Fuego odpadają. Ani razu nie zmieniłem dętki, dobić też nie dobiłem (zazwyczaj pompuję około 4–5 barów) – w skrócie: zero problemów. Głębokość bieżnika po tych kilku miesiącach (zadziwiająco częstej jazdy jak na mnie) pozostaje na bardzo przyzwoitym poziomie – warto zauważyć, że często robię jakieś szurajki, więc nie ma lekko. Kolor wiadomo – brudzi się, ale odrobina środka do mycia silników czyni cuda – 5 min roboty i opona jak nowa. Warto zauważyć, że opona nie żółknie, lecz szarzeje. Dużo ludzi zastanawia się nad skutecznością tego wystającego paseczka na bokach opony. Został on umieszczony tam w celu wzmocnienia bocznych ścianek, które są narażone na przetarcia i przecięcia szczególnie, gdy obracamy się z grindów na „hard” czyli kręcąc się od murka, a nie w jego stronę. Wtedy opona ma szczególny kontakt z murkiem lub rurką i może natrafić na różne ostre niespodzianki.  Rozwiązanie zdecydowanie dobre i mile widziane, bo chyba nikt nie chce po krótkim czasie zobaczyć wyłażących z opony drutów.

 

IMG_0786

 

Podsumowanie.
Tej opony nie będzie mi łatwo podsumować. Z jednej strony mamy oponę renomowanej marki naszpikowaną bardzo przydatnymi technologiami, wytrzymałą oraz dostępną w różnych kolorach. Patrząc jednak z drugiej strony nie jest to ani najlżejsza opona na rynku, ani najszersza, ani najtańsza. Gdyby tylko Fly pokusił się o Fuego w kevlarowym oplocie, o wadze oscylującej w okolicach 550 gramów, mielibyśmy oponę idealną (no może z wyjątkiem ceny). Jednak jako uczeń starej szkoły który zawsze twierdził, że ma działać, nie wyglądać – przyznaję tej oponie najwyższą notę. Na street gdzie jest dużo szkła, murki są ostre a gapy wysokie, ta opona dzięki zastosowanym w niej technologiom powinna się spisać na medal. Co ze skateparkami? Jeśli grindujecie i nie zależy Wam na każdym urwanym gramie wagi sprzętu – jak najbardziej polecam.

Dostępność, parametry i cena.
Naszym krajowym dystrybutorem FlyBikes jest poznański sklep Allday.pl, więc tam bym szukał tej opony w pierwszej kolejności.

Jeśli chodzi o nieco suchych informacji technicznych, to wyglądają one następująco:
Oplot: druciany,
Szerokość: 2.3″
Maksymalne ciśnienie: 120psi
Waga: w klasycznej czarnej wersji to ok. 620 gramów, natomiast wersje kolorowe ważą ok. 730 gramów,
Dostępne kolory: cała czarna, niebieska z czarną ścianką, biała z czarną ścianką, brązowa z czarną ścianką,
Cena: opisywana wersja jest dostępna na allday.pl w cenie 155pln.

Recencja ocena

IMG_9171 IMG_92081483648596256

 

Foto:
1,2,7 – FlyBikes
3,4 – Adam Mariański
5,6,cover – Juliusz Salach / JuliuszSalach.com

Za oponę do testów dziękujemy Allday.pl/BMXforever.

Więcej testów i recenzji znajdziecie w dziale TESTY.

▪️▪️▪️

Jeśli podoba Ci się ten wpis, kliknij „Like” 👍 – będzie nam miło! A może chcesz podzielić się nim ze swoimi znajomymi? Wystarczy, że klikniesz „Udostępnij” 👇  Wbrew pozorom to dla nas dużo znaczy 🙂  Dziękujemy i do zobaczenia!