Niedawno odpaliliśmy nową serię krótkich wpisów, które mogą pomóc Wam przy wyborach drobnych części. Dzisiaj zapraszamy na kolejną odsłonę „HashBMX poleca„. Proponujemy przeczytać kilka słów na temat gripów Shadow Chula Flangless DCR.

 

Część z Was mogła widzieć nasz dłuższy test innej kolorystyki gripów Chula Flangless DCR (a jeśli nie, to znajdziecie go TUTAJ), tym razem na warsztat poszła wersja czerwono-czarna.
Gripy nie różnią się jakością od wersji czarnej czy też od gripów Subrosy, gdzie dwie mieszanki gumy o różnych kolorach są od siebie wyraźnie oddzielone. Dla jednych będzie to oczywista sprawa, ale patrząc na plastikowe pedały, wśród których wersje z przezroczystego plastiku potrafiły pękać dużo łatwiej niże te wykonane z klasycznego czarnego kompozytu, warto o tym wspomnieć!

Komfortem chwytu gripy Chula Flangless DCR można spokojnie porównać z ODI Longneck. Jeżeli chodzi o wytrzymałość jest również podobnie, chociaż po moich przygodach z niezniszczalnymi Longneck’ami (2 lata jeżdżenia na naddartej parze, bez powiększenia dziury czy znacznego starcia!) ciężko je przebić!

 

IMG_0469-1

 

W zestawie znajdziecie oczywiście gumowe barendy, których jakość jest porównywalna ze wszystkimi innymi dostępnymi na rynku. Prosta rada – jeśli chcesz, aby gumowe korki pozostały nieco dłużej w dobrej formie, a nie skończyły „ucięte” przez krawędzie rurek kierownicy, między podstawę barendy a kierownicę wsadź odpowiedniej wielkości kółko od bryloka. Ten patent naprawdę pomaga!

Gripy kupicie w sklepie Proletaryat BMXwww.prlbmx.pl/czesci/gripy/shadow-chula-flangless-dcr

 

IMG_0473-2

 

Za gripy dziękujemy sklepowi ProletaryatBMX.pl