Materiał na temat kontuzji, która na dłuższy czas wyłączyła Bartka z jazdy miałem przygotowany już jakiś czas temu, ale wstrzymywałem się do premiery jego editu z gdańskiej plazy. Teraz możemy również zaprezentować rower na którym śmiga Tołdi. Wszystko zgrabnie opatrzone krótką historią od niego samego. Swoją drogą, to pierwsza odsłona nowej serii, poświęconej powrotom na rower po nieprzyjemnych kontuzjach. Zapraszam !

obojczyk wkrety

Imię, nazwisko/ksywa: Bartosz „Tołdi” Tołkacz
Sponsorzy: Federal, ManyfestBMX
Kontuzja: Wieloodłamowe pęknięcie barku z przemieszczeniem.
Kiedy i gdzie: 1 września 2012, Skateplaza w Gdańsku. Przed finałami Baltic Games.
Trik: Oppo ice na rurze.
Absencja od roweru: 6 miesięcy.
Krótka historia wypadku:

Elo, z tej strony Tołdi !
W ostatni weekend wakacji 2012 miałem pecha i posypałem się w drobny mak, a dokładniej to mój prawy bark.
Całe zajście miało miejsce 1 września na Gdańskiej skateplazie. Czillowaliśmy tam z ekipą przed finałami baltików, siadły jakieś nagrywki. Chwilę przed zawinięciem się na Ergo Arenę wymyśliłem sobie lajtową sekwę, która rozpoczynała się oppo ajsem na głupiej, małej, śmiesznej rurce. I tak najechałem, wbiłem się na rurkę, coś mnie kurewsko ścięło (prawdopodobnie hak) i zaliczyłem niezłego fikoła. Od razu wiedziałem, że coś jest nie tak, nie mogłem się wyprostować itp. Następnie typowy scenariusz: telefon na pogotowie, karetka, znieczulenie i po chwili szpital.

Tutaj było trochę gimnastyki i zabawy. W szpitalu spędziłem jakieś 5–6 godzin. Dyżur miał jakiś młody ziomuś, który nie ogarniał życia i w ten sposób 4 RAZY miałem nastawiany bark oraz zakładany i ściągany gips. Do tego, za każdym razem prześwietlenia i czekanie w kolejce… Po tych kilku godzinach lekarz złożył mi propozycje: albo lecę pod nóż i na oddział albo wracam do domu. Wybrałem dom.

szpital gdansk2

szpital gdansk

Tak spędziłem tydzień w gipsie i 7 września miałem operacje w malborskim szpitalu. Tytanowa płytka + 7 wkrętów i 10 szwów, tyle potrzeba było, aby złożyć bark do kupy. Następnie 2 miesiące oszczędzania ręki, czyli ograniczenie ruchów do minimum. Do tego 4 tygodnie fizjoterapii (laser + koło magnetyczne), comiesięczne wizyty kontrolne w szpitalu i powoli do przodu. Na początku stycznia leczenie zostało zakończone i mogłem powoli wracać na rower. Wiadomo jak to bywa z naszą zimą i krytymi parkami, więc koniec końców przerwa trwała 9 miesięcy.

Generalnie to mam trochę z siebie polewkę, że rozdupcyłem się na amen przy takiej gównianej akcji. W sumie zostałem unieruchomiony na jakieś  6 miesięcy, a pierwszy raz po przerwie na rowerze byłem w ferie zimowe, w lutym, na Zajezdni. Jak można się domyśleć, nie było łatwo, na początku byłem trochę zrezygnowany, nic nie siadało, wszystko mnie wkurwiało. Ale z dnia na dzień była poprawa i w ostatni dzień pobytu we Wro, dawałem sobie radę.

Przez tą przerwę najbardziej ucierpiała moja kondycja i forma. Wiadomo, 6 miechów bez ruchu, całe dnie na dupie, do tego łakocie i różne inne słodkości pod wieczór oraz niekończąca się zima zrobiły swoje haha. Ale teraz czuje się już znacznie lepiej!!!  Tego sezonu nie zaliczam do najlepszych, ale nie był też najgorszych. Nie tripowałem zbyt wiele, większość czasu spędziłem w Malborku i stopniowo dochodziłem do swojego dawnego skilla. Ostatnio przeprowadziłem się do Gdańska gdzie studiuje (ciekawe jeszcze jak długo haha), a ostatnie słoneczne dni przyniosły sporo progressu na skateplazie. (co możecie obejrzeć w poniższym video, które przypominamy. –przyp. redakcji)

Na nadchodzący sezon nie planuję nic specjalnego,  pewnie jakieś kilkudniowe tripy, klamowe wypady i jam’y bez ciśnień.
Nie wiem czy nie zapomniałem o czymś istotnym, pewnie mi się przypomni to po jakimś czasie. Jeśli chcecie być na bieżąco, zapraszam do lajkowania KLAMYwww.facebook.com/klamabmxpl

Na koniec chciałbym jeszcze pozdrowić:

– Sklep MANYFESTBMX, który dba, żeby mój rower zawsze był w pewni sprawny,
– Lokalny sklep rowerowy Biketopia, za to, że są dobrymi ziomeczkami,
– Federala Bikes za wsparcie,
– CAŁĄ KLAMĘ I RESZTĘ GANGSTERÓW Z CAŁEGO ŚWIATA, POP OFF !!!!!!!!!!        PPPPPPPPPPPRRRRRRRRRRRRRAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA

Bartek, jak widać po powyższym video, wrócił do całkiem niezłej formy, a coraz częstsze wypady na rower wymagały zmian w jego rowerze. I tak dzięki wsparciu  Federal Bikes/ManyfestBMX i Biketopii powstał nowy zestaw, który widać poniżej.

1

Rama: Federal Renegade 20,5″
Widelec: Federal Drop
Kierownica: Federal Bruno 8,75″
Mostek: Animal Jump Off
Gripy: Odi
Siodło: Animal Stripe
Sztyca: Federal
Zacisk: Federal
Korba: Profile Racing
Pedały: Eclat Slash
Sprocket: Federal Street
Łańcuch: Odyssey Bluebird
Koło przód: Eclat Berserk + G-Sport Marmoset + Cn Spoke + Maxxis Grifter
Koło tył: Eclat Berserk + BSD Back Street Cassette + Cn spoke + Maxxis Grifter
Pegi: Federal pc sleeves
Guardy: 2x Gsport Gland, 1x Bsd Jersey Barrier